Wiosennie po raz drugi.

Wcześniej tylko pisałam o tym, jak nasza Pani Wiosna wygląda. Ale nic nie odda tego, jak wychodzi ona na zdjęciach. A jest prześliczna, szczególnie jak okazuje się w tych żółtych kwiatach tuż obok. I ten las… co ja bym bez niego? Nie wyobrażam sobie na razie mieszkać w mieście, gdzie zieleń jest w mniejszości, albo w ogóle jej nie ma. Mysz nie próżnując wzięła aparat i teraz przedstawia piękną, lubelską Panią Wiosnę w zdjęciach poniżej.

Wiosna.

Wiosna.

Wiosna #2.

Wiosna #2.

Wiosna #3.

Wiosna #3.

Wiosna #4.

Wiosna #4.

~ - autor: mysza w dniu 25/04/2009.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.